wtorek, 18 kwietnia 2017

Autorytet III RP tanio kupię

No hej, ma ktoś do sprzedania jakiegoś profesorka?
Najlepiej kilku w pakiecie, opakowanie w cenie pakietu, pakowani osobno.
Nie muszą być pierwszej świeżości!
Może być mocno kąśnięty zębem czasu, proweniencja i autorament nie gra roli.
Chętnie jakiś zapomniany dziadzio, bohater dancingów z lat 50 tych czy 60 tych, jeżeli Krzysio Krawczyk jest na sprzedaż w dobrej cenie, to też wezmę.
Wszystko się odświeży, tu i ówdzie przypudruje, wystroi i ruszamy na rynek!
Przy większej ilości profesorków, możliwe upusty i duże rabaty!
Chętnie podejmiemy wieloletnią współpracę,
Z wyrazami szacunku,
Dział handlu autorytetami III RP,
Starszy Specjalista do spraw rekrutacji profesorków, celebrytów i autorytetów,
Mieczysław Ponowoczesny.


Drodzy Państwo, powyższe ogłoszenie jest oczywiście polane sążnistą łychą satyrycznego majonezu, ale uwierzcie mi Państwo-mimo satyrycznego anturażu, proces handlu tzw.autorytetami w Polsce, dokładnie tak wygląda!
Oczywiście nie ma ogłoszeń w prasie czy necie, rynek handlu tzw.autorytetami i profesorkami, wygląda praktycznie tak samo jak rynek handlu narkotykami.
Nie dajesz w necie ogłoszenia-Herę tanio kupię, tylko musisz wiedzieć gdzie, co, jak, u kogo i przede wszystkim za ile.
Dokładnie tak samo jest w świecie autorytetów do wynajęcia.
Taki mocno nadgryziony ząbkiem czasu profesorek, przymiera już biedą i głodem, więc zgłasza się do tej czy innej partii.
Tam go umyją, obrobią, podszkolą i do roboty! Robotą jest tu oczywiście plucie na PIS, plucie na Kaczyńskiego, zwane w slangu III RP-obroną demokracji.
Zresztą tu jest kolejna analogia do świata biznesów narkotykowych-tam również nie mówi się otwarcie i nikt nie powie-Mógłby mi szanowny pan sprzedać trochę marihuany, lecz obowiązuje swoista etykieta językowa, kryjąca prawdziwe zamiary.
Taki spragniony pudrowania noska leming z Warszawy nie mówi-Jeden gram kokainy, poproszę, tylko rzuci-Nowy Boeing wylądował na osiedlu, proszę dwa bilety na przelot.
W świecie autorytetów jest dokładnie to samo, niczego nie mówi się wprost i dorwanie się do koryta to w gwarze III RP-troska o wartości a sformułowanie-musimy wydoić ten ciemny, leminży lud to gwarowe-Stop łamaniu Konstytucji!
Ja niczego nie muszę ukrywać, nie muszę owijać w wełnę, bawełnę, moherek, mogą mówić jasno i otwarcie, co też i czynię-zaczynamy nowy felieton!

Drodzy Państwo, mamy teraz zalew wszelkiej maści tzw.autorytetów.
Słowo autorytet jest tu naprawdę mocno ironiczne i jest to wręcz jakiś rechot historii, gdy odświeża się jakiegoś przechodzonego bohatera niegdysiejszych śniegów, wkładając mu w ręce śnieżki do walenia w PIS.
Bierze więc taki przechodzony profesorek czy celebryta śnieżki faszyzmu, wali w PIS, robi z siebie bałwana, bo jeść coś trzeba, 500 zł drogą nie chodzi.

Ostatnio świat Ponowoczesny wskrzesił z martwych niejakiego Jerzego Nasierowskiego.
Dziadzio ma już 83 lata, w PRLU był dość znanym aktorem, potem dziesiątki lat pamięć o nim zaginęła i nagle wraca jako autorytet do spraw walenia w PIS i szacunku do kobiet.

Takich przypadków jest mnóstwo!
Z reguły są to bohaterowie nie pierwszej świeżości z bardzo prostego i oczywistego względu-są tańsi.
By kupić takiego współczesnego aktora, piosenkarza czy piłkarza, to jednak te kilkaset tysięcy trzeba wyłożyć.
Nie każdy jest panią Kryspiną J. i daje za darmo!( imię i nazwisko ze zrozumiałych względów zmienione).

Współczesny celebryta z pierwszych stron gazet i portali zaśpiewa sobie np.pół miliona złotych za plucie na PIS, a celebryci mają to do siebie, iż są bardzo kapryśni, skarbnik partii wysupła pieniądze, zapłaci, a nagle pan aktor zmieni zdanie i powie coś dobrego o Kaczyńskim, powodując wielki ból rzyci i prawdziwy życiowy dramat-Pieniądze poszły się chędożyć!

Inwestycja w dawną gwiazdkę, kupienie i odkurzenie zapomnianego profesorka, jest bezpieczniejsze i prostsze.
Świat Ponowoczesnych sięgnąłby po samego Miecia Fogga, gdyby ów Mieciu jeszcze dychał. Całe szczęście Miecio Fogg był zmarł, więc pozostaje polować na dawne gwiazdy prlowskich dancingów, które są jeszcze w stanie samodzielnie doczłapać się do telewizyjnego studia.

Mógłbym tu rzucać imionami i nazwiskami, ale przez litość, zachowam milczenie jak na pogrzebie Hanki Bielickiej.

Szanowni Państwo-wchodzę sobie do internetu i nieomal każdy portal antypisu ma swojego kupionego profesorka.
Czasem jest ich kilku na jednym portalu.
W bonusie jest często jakiś aktor lub piłkarz, bo jak wiadomo kimś, kto najbardziej zna się na reformie sądownictwa jest aktor z telenoweli, a gdy chcesz dowiedzieć się czegoś mądrego o prawie konstytucyjnym, to jasne i oczywiste, że musisz sięgnąć po wiedzę lewego obrońcy z reprezentacji w piłce nożnej.

Oczywiście jednak, najwięcej jest profesorków.
Profesorków takich, siakich, owakich, a nawet srakich.
Każda strona antypisowska od razu atakuje faszyzmem, straszyzmem, wojną, rozlewem krwi.
Faszyzm jest po 500zł, to takie banalne.

Czasem jakiś mądrzejszy profesorek naprawdę przyłoży się do swojej roboty i straszy czymkolwiek więcej niż krwią, faszyzmem, dyktatorem Kaczyński, więc jego Ponowocześni mocodawcy rzucą te kilka tysięcy, bo ileż można badać zawartość faszyzmu w faszyzmie! Czasem trzeba leemingów postraszyć nieco inteligentniej, mądrzej, ciekawiej, w sposób bardziej wysublimowany!

Szanowni Państwo, ja straszyć nikogo nie będę, będę już puentował.

Cały świat tzw. autorytetów III RP opiera się na pieniądzach.
Na handlu, sprzedaży, kupnie, opinii, faktów, profesorków, celebrytów.
To  oczywiste tym bardziej, im usiłują Państwu wmówić, że jest inaczej!
W tym świecie nie chodzi o nic innego niż gromadzenie jak największej ilości karteczek z królami polskimi i możecie mi Państwo wierzyć, bo sam byłem kiedyś owego świata częścią.
I okej-pieniądze to jest ważna sprawa, nie da się bez nich żyć.
Jednak u każdego przyzwoitego człowieka, prędzej czy później, rodzi się pragnienie czegoś innego, czegoś co jest ważniejsze niż pieniądze.
Pragnienie czegoś, czego nie ma w świecie Ponowoczesnym, w świecie tzw.autorytetów III RP.
Pragnienie przyzwoitości, pragnienie honoru, pragnienie jakichkolwiek wartości wyższych, wartości innych niż stos 100 złotowych banknotów!
W świecie ponowoczesnych, miejsca na takie wartości nie ma!
Dlatego nie uznaję żadnych autorytetów świata III RP, co też Państwu sugeruję, polecam i o co apeluję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz