Abortuj dziecko, zabij dziadzia, popatrz ile miejsca zajmuje!
A co z tego masz? Nic, drogi progresywny lemingu! Taki dziadzio tylko żre i żyje. Pięć minut i spokój.
Abortuj dziecko, zabij dziadka, adoptuj marcheweczkę. Bądź trendy, bądź nowoczesny!
No na co czekasz lemingu-siekiera do ręki i problem dziadzia zostanie rozwiązany i automatycznie zwiększy ci się metraż mieszkania.
Czekaj, lemingu! Odłóż tę siekierę i zabieraj się do czytania najnowszego felietonu Brągiela! Zaczynamy.
Znacie państwo te gadki.
Codziennie chlebek leminżego życia jest smarowany propagandą w stylu-dziecko to nie człowiek, stary dziadzio to nie człowiek, nie miej wyrzutów sumienia gdy ich skrzywdzisz.
Utop szczeniaki w rzecze! Po co ci pięć szczeniaczków? Pięć minut i po problemie.
Po co ci dziecko? Zabij je!
Ale nie krzywdź marcheweczki! Ona ma uczucia, ona cierpi.
Nie krzywdź pszczółki, ona chce żyć i kochać, nie to co jakieś dziecko, nie to co stary dziad, człowiek.
Wszystkie wartości wywrócone do góry nogami. Budowany jest świat w którym człowiek jest na samym końcu, w którym wartość ludzkiego życia jest gdzieś w dolnym rejonach stanów niskich, jak Wisła podczas suszy dziesięciolecia.
Najważniejsza jest marcheweczka, kaktusik, ślimaczek czy pszczółka.
Ważne by nie cierpiały! A człowiek..Zobacz ile jest ludzi na świecie, miliardy! Zabijesz jedno dziecko czy jednego dziadka, urodzą się nowe dzieci, nie miej z tego wyrzutów sumienia! Zapraszamy do TVM gdzie nasza pani psycholog opowie jak wzmacniać swoje relacje z marcheweczką i pszczółką i jak pozbyć się wyrzutów sumienia po zabiciu dziecka...
I żeby było jasne-zwierzęta trzeba szanować! To rzecz oczywista.
Rośliny też trzeba szanować, jasne.
Ale najważniejszy zawsze musi być człowiek!
Gdy człowiek staje gdzieś na końcu drabiny szacunku, gdzieś między pietruszką a nornicą, wtedy wiedz, drogi progresywny lemingu, że świat stanął na głowie!
I to jest właśnie ten moment!
Z dewiacji, z zaburzeń, robi się normalność.
Z normalności, robi się zaburzenie, powód do kpin i wstydu.
Heteroseksualny mężczyzna który lubi panie to już jest ten gorszy, ta niższa forma człowieczeństwa.
Bo przecież homoseksualny murzyn, o jednej z 52 dwóch płci, wyznający sikhizm, posiadający ze swoim partnerem adopotowaną dwójkę transgenderowych homoseksualnych dzieci pół-murzynów, pół indonezyjskich-boliwijczyków, to powinna być normalna polska rodzina!
Nie jakieś hetero, nie jakieś kobiety i mężczyźni z dziećmi!
To jest normalność, tak przeczytasz w natemat czy zbiorczej wybiorczej.
A ja mówię-nie!
To jest świat do góry nogami!
To nie jest normalność!
I okej, definicja normalności nie istnieje.
Co dla jednego jest normą, dla kogoś innego jest dewiacją. Zgoda. Jest to pewien skrót myślowy-normalność.
Sam jestem zdziwaczałym artystą i jak każdy artysta nie jestem typem reprezentatywnym społecznie.
Ale doskonale zdaję sobie sprawę, że takich ludzi jak ja może być góra 5-10% w każdym społeczeństwie.
Każde normalne, zdrowe społeczeństwo musi składać się w 90-95% ze zwykłych, szarych, normalnych ludzi.
Nie z artystów, nie z freaków, nie z homoseksualnych transgenderystów o płci 51, tylko z ludzi którzy mają normalne rodziny, rodzą normalne dzieci, chodzą do normalnej pracy, żyją normalnymi, codziennymi, trywialnymi sprawami, a nie rozważają zagadnienie ontyczne i zastanawiają się nad sensem egzystencji.
Gdy ta równowaga społeczna zostaje zaburzona, gdy przeciętni, normalni ludzie zaczynają być w defensywie, a liberalne media zaczynają promować zaburzenia i przedstawiać normalność jako zaburzenia, a zaburzenie jako normalność, to jakby powiedział ksiądz Natanek, wiedz, że coś się dzieje.
I wiedz, że to się dzieje właśnie teraz!
Naprawdę bardzo daleko mi do konserwatysty.
Ale jeszcze dalej mi do progresywisty i generalnie każde normalne społeczeństwo musi się składać z konserwatystów, inaczej jest stracone, inaczej utonie w progresywnym szambie 52 płci...
Myślicie państwo, że żartuje, ciągle pisząc o 52 płciach? O kurczę, chciałbym, ale nie.
Unia Europejska uznaje 52 płcie i ciągle odkrywane są nowe.
Tak, setki tysięcy lat istnienia człowieka istniały dwie płcie, ale nowoczesne, progresywne czasy, wymagają nowoczesnych rozwiązań.
Nie bądź passe, bądź trendy! Nie bądź mężczyzną, bądź cis gender albo Transpercon masculine.
A ja mówię-bądź passe, bądź mężczyzną, bądź sobą!
Bądź kobietą a nie femcisgender!
Te wszystkie bzdury mające wciskać ciemnym lemingom bajeczki o 52 płciach, o tym, że fajnie jest abortować dzieci, że trzeba topić szczeniaki, usypiać dziadków a adoptować kaktusa czy rodkiewkę, mają na celu tylko jedno-ogłupić ciemny, leminży lud, by kupił już naprawdę dowolne gówienko opakowane w ładny papierek!
Będą ci wmawiać, że trzeba być nowoczesnym i trzeba myśleć nowocześnie.
Nie jacyś ludzie i szacunek do ludzi, szacunek do dzieci, szacunek do ludzi starych-to ciemnogrodzkie bajki.
Zobacz-ta marcheweczka cierpi, nie bij jej, ona chce kochać i istnieć!
Wypiernicz swojego dziadka, zajmuje za dużo miejsca i adoptuj kolejną marchewkę!
Oczywiście sprowadziłem ten cały progresywny bełkot ad absurdum, trochę polałem go sosikiem satyry, trochę przesadziłem, użyłem tu nieco formy kabaretowej, ale wiecie państwo co?
To naprawdę nie jest śmieszne!
Nie chcę tu uderzać w jakieś patetyczne tony, nie.
Ale gdy normalność usiłuje się przedstawiać jako zaburzenie, a wszelkie zaburzenia jako normalność to naprawdę trzeba bić alarm!
Nie chcę żyć w świecie 52 płci.
Nie chcę żyć w świecie gdzie związek pana i pani to powód do kpin.
Nie chcę żyć w świecie gdy o zabiciu człowieka w brzuchu mówi się-oj no jaki tam człowiek...Poza tym ludzie zajmują za dużo miejsca w mieszkaniu...
Nie chcę żyć w świecie gdzie każda, nawet najbardziej szalona ekstrawagancja, będzie ubierana w kubraczek normalności.
Jak wcześniej wspomniałem-sam jestem ekstrawaganckim artystą.
I najgorsze co mogłoby stać się z Polską, z Europą, ze światem to to, gdy tacy ludzie jak ja staną się w społeczeństwie większością!
Tacy ludzie jak ja zawsze byli w mniejszości i zawsze muszą stanowić swoistą kulturę bakteryjną na zdrowym jogurciku społecznym, kulturę potrzebną, ale nie mogącą nigdy zdominować tego społecznego jogurcika bo wszyscy się strujemy!
Zdrowy jogurcik społeczny to normalny pan i normalna pani, nie cis transgender 17!
W Polsce zapanuje normalność gdy pan i pani i to co ze sobą robią nie będzie przedstawiane jako ekstrawagancja, tylko jako coś naturalnego i oczywistego a rozkrzyczana cistransgender 17 feministyczna półlesbijka-półtrans, będzie przedstawiana jako coś dziwnego!
I w takim świecie chcę żyć, w takiej Polsce chce żyć.
Chce żyć w normalnym świecie!
Nie chcę żyć w psychiatryku imienia progresywnego leminga!
Nie, nie, nie.
I jeszcze raz...
Nie!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz