O...Co to za głupki patrzą mi na ręce?
Jaki tekst? Dzisiaj nie będzie żadnego tekstu!
Tekstów im się zachciewa...
No dobra, w sumie...
Niech będzie, niech stracę! Zapraszam do lektury, bisurmańskie drapichrusty!
Wiecie jaka jest najgorsza rzecz jaką człowiek może zrobić drugiemu człowiekowi?
Nie, wcale nie jakaś fizyczna krzywda.
Utniesz komuś nogę, odrośnie bardzo szybko.
Wyrwiesz komuś język-za dwa tygodnie wyrośnie mu nowy.
Organizm ludzki bardzo szybko się regeneruje!
Zabranie komuś pieniędzy, majątku, samochodów, srodów czy jakiegoś bogactwa?
Nie rozśmieszaj mnie.
Wszystko to nic nie warte gówno.
Największą krzywdą jaką człowiek może zrobić drugiemu człowiekowi to tłumienie emocji drugiego człowieka!
To grzech niewybaczalny a coraz bardziej powszechny.
Prawda jest prosta i banalna-ludzie to takie emocjonalne zwierzątka.
Wiedza, sredza, doświadczenie życiowe-tak naprawdę to wszystko jest mało istotne.
To co jest u człowieka najważniejsze to jego emocje.
Życie to emocje, cała sztuka to emocje, wszystko inne to drugorzędne dodatki!
I wiecie co obserwuję współcześnie?
Nie tylko w Polsce, praktycznie na całym świecie.
Jakaś banda przygłupów zabrała się za eugenikę, zabrała się za kastrowanie ludzkich emocji,zabrała się za antropometrię, zabrała się za robienie z ludzi maszyn, jakiś pieprzonych, bezemocjonalnych robotów, które mają tylko ochać i achać a wszelkie inne emocje mają być rugowane, wycinane tępymi nożami politycznej poprawności.
Głupcy!
Nienawidzę was bo mam do tego prawo!
Człowieczeństwo to tylko emocje!
Czy komuś to się podoba czy nie, każde uczucie jest ważne, każda emocja jest warta ekspresji.
Banda przygłupów usiłuje wmówić tej ludzkiej tłuszczy, że są emocje które należy tłumić, emocje których należy się wstydzić i te dobre, pozytywne emocje, które powinniśmy non-stop ejakulować, aż do porzygu, aż do momentu gdy świat zamieni się w takie różowe coś, bardzo milutkie, słodziutkie, gdzie wszyscy będą sobie mówić piękne słówka, będzie słitaśnie, fajniutko...tylko będzie jeden problem...zasadniczy-w takim świecie nie będzie się dało żyć!
Ja nie chcę świata pieprzonych robotów!
Ty tez nie chcesz takiego świata, ale jeszcze jesteś tym plastelinowym ludzikiem lepionym przez tych przygłupów z różnych kampanii do walki z hejtem.
Wyłam im te antropometryczne palce, wyłam im ten eugeniczny kciuk i zacznij żyć własnym zyciem!
Pokłóć się z kimś, powiedz co naprawdę myślisz, wygarnij swojej żonie co o niej sądzisz, zbluzgaj swojego męża...
Tak, jesteśmy ludźmi to w nas jest najpiękniejsze, to, że kierują nami emocje!
Nie żadne pieprzone kalkulacje!
I okej, są różne charaktery.
Powiem wam, że ja w pewnym sensie zostałem skrzywdzony przez los.
Jestem skrajnym introwertykiem.
Taki mam charakter, nie zmienię tego, nie zmienię genów.
Tłumię w sobie emocję.
I powiem wam jedno...
To najgorsza rzecz jaka mogła mnie spotkać!
Wolałbym już nie być taki piękny, zdolny i skromny ale być ekstrawertykiem!
No ale nie da się...Sam siebie nie przekroczysz.
Uczę się ekspresji własnych emocji, uczę się obrażania innych, uczę się nienawiści,ale to orka na ugorze.
Zazdroszczę każdemu człowiekowi który nie ma z tym problemów!
Który mówi to co myśli, który pielęgnuje w sobie nienawiść, gniew i potrafi bez żadnych problemów trysnąć negatywnymi emocjami.
Ja tego nie potrafię i to jest wielki problem.
Zresztą każdy kto urodził jako introwertyk ma wielki problem, to jest pewna skaza genetyczna, pewne kalectwo emocjonalne, które można odrobinę podleczyć, ale którego nigdy nie wyleczysz do końca.
Dlatego szlag mnie trafia gdy widzę tę społeczną presję na tłumienie złych emocji!
Kurwa...
Całe bogactwo człowieczeństwa to emocje złe i dobre.
To miłość i nienawiść.
To gniew i pojednanie.
To urazy, ansy, sransy i wybaczanie tych ans.
To miłości, zdrady, srady i tyrady.
Niech będzie błogosławiona każda kłótnia, bo tylko ona sprawia, że po deszczu obelg i wyzwisk, spada i ozywczyeszcz wszechjasności.
Wiecie co...Ja nie lubię się kłócić.
To jest pewne kalectwo.
Człowiek musi się kłócić, walczyć o swoje, ekpresyjnie wyrażać swoje emocje.
Gdy tego nie potrafisz, nie lubisz,gdy tego unikasz, tracisz coś zajebiście ważnego w materii życia!
No okej, nie jestem buddystą, ale powołam się na starą buddyjską mądrość-każde ludzkie uczucie jest święte!
Czy to jest miłość czy nienawiść, gniew czy radość.
W buddyjskim klasztorze dostaniesz kijem po twarzy gdy przełożony zauważy, że tłumisz swoje złe emocje!
I jak najbardziej prawidłowo!
To jest świat wchodu, bogactwo i niesamowitaniepojeta mądrość wschodu.
Tymczasem my na zachodzie idziemy w drugą stronę.
W stronę tłumienia emocji
W stronę topienia emocji w oceanie och, achów, w antropemtrycznym Pacyfiku-wszyscy bądźmy tacy sami, uładzeni, fajniutcy, słitaśni i topmy każde złe uczucie w rózowawych wodach hi hi hi, jak fajnie....
I wszyscy się potopimy...
Cały swiat Zachodu tonie...A będzie jeszcze gorzej.
Już niedługo będą wsadzać do więzienia za okazywanie emocji...
Zaciskają się te pieprzony antropometryczne kleszcze nad całym światem zachodu i będa wyrywać każdą złą emocję, będą chciały z nas zrobić pieprzone maszyny a nad Europą będzie się wznosić różowa mgiełka och, achów...
I to będzie koniec tej cywilizacji!
Gdy wszyscy będą tacy sami, milutcy, słitaśni, do porzygu idealni....
Ale bez obaw!
Wiem, że tak nie będzie!
Wiem, że tak nie będzie!
Ludzie nie są aż tak głupi...
Człowiekowi możesz zabrać wiele.
Możesz mu zabrać pieniądze, samochody, pracę, dom, coca-colę, frytki z ketchupem, seks, książki i filmy, stabilizację życiową, możesz mu zabrać nawet wolność.
Będzie ciężko, ale jest to do przeżycia.
Gdy zabierzesz człowiekowi emocje, umiera.
Chodzi, je, pije, sra.
Ale już nie żyje. Jest żywym trupem.
Umarł za życia.
Nie ma nic gorszego niż śmierć za życia, słitaśne gnoje!
Obraź mnie skarbie, jutro już może być za późno!
-Ty chamie, ty huncwocie,ty bisurmanie, ty wisusie,ty urwipołciu, ty basałyku, ty hultaju,ty gawroszu, ty drapichruście, ty francie, ty wykastrowana przepiórko? I jak może być?
Pięknie.
Wzruszyłem się, skarbie.
Przywróciłaś mi wiarę w ludzkość, oczajduszo półdiabla!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz