piątek, 6 stycznia 2017

Są rzeczy na niebie i ziemi, których nawet lemingi nie łykną

Generalnie ludzie dzielą się na tych którzy żyją z własnej pracy i na złodziei.
Możesz pracować w fabryce, u kogoś, u siebie, u cioci, wujka, srujka, możesz pisać wiersze, malować obrazy, robić cokolwiek, zawsze jest to praca.
Wiadomo-życie artysty różami usłane nie jest i gdy tworzysz coś, czego społeczeństwu w całej swej masie, nie jest do niczego potrzebne, gdy tworzysz-wiersze, opowiadania, felietony, dramaty(bynajmniej nie rodzinne) musisz liczyć się z tym, że lodówka nie tyle będzie ci odpowiadać echem gdy krzykniesz,,Halloł, jest tu kto? No chociażby jakiś pasztecik, chociażby jakieś jedno jajeczko...jajeczkoooooooo", co najzwyczajniej w świecie twoja lodóweczka zakończy swój barwny, upstrzony przez Pskowy najtańszych konserw rybnych,Wiednie jogurcików po 50 groszy i Somosierry serków homogenizowanych życiową beznadzieją, żywocik w punkcie skupu złomu, mekce wszelkich niespełnionych artystów.

Więc generalnie jeżeli tworzysz coś, czego ludziom do szczęścia potrzebne nie jest, masz prosty wybór-albo skończysz w fabryce i będziesz wkręcał śrubeczki albo założysz jakąś fundacyjkę. Czyli zostaniesz złodziejem.

Zapraszam Państwa na krótką opowieść o równości, demokracji, sracji i pierdziacji, na opowieść o wzniosłych hasłach i pustych frazesach, które służyć mają tylko jednemu-goleniu frajerów.


Generalnie najpierw warto wybadać rynek.
Większość golarni jest już obstawiona na lata i ciężko będzie się, że wyrażę się wzniośle, włączyć  w wolnorynkowe mechanizmy golenia lemingów, czy też powiem chamsko i uczciwie-wszyscy frajerzy, których da się ogolić są już obstawieni.

I tu przejdźmy płynnie do politycznej bieżączki.
W 2015 roku w Polsce otworzyła się pewna złodziejska nisza.
Zmieniły się rządy w Polsce i ruszył wielki przemysł dojenia frajerów zwany-obroną demokracji.

Dokładnie nie wiadomo przed czym, prawdopodobnie przed większością.
Otworzyło się biznesowe poletko do zarobku dla wszelkiej maści fundacyjek służących goleniu lemingów.
Te mniejsze egzystują sobie gdzieś na uboczu, golą tam leminże owieczki nieco mniej hardziej, a fundacje, sracje, instytuty, komitety,  jak zwał tak zwał, które mają wyżej umocowanych plenipotentów, rozwinęły biznes na naprawdę wielką skalę.

Największą i najbardziej znaną golarnią lemingów wcale nie jest  sieć tzw.barber-shopów, niejakiego Nergala, lecz niejaki KOpD zoo, czyli spółka golenia leminżych frajerów zwana Komitetem Obrony Przed Demokracją.

Właściwie to powinienem był użyć tu czasu przeszłego-było KOpD, bo o ile żyją jeszcze w Borach Tucholskich ostatnie lemingi, które przyniosą KOpD pieniądze w swych pyszczkach nawet wtedy , gdyby władze KOpDu przestały się mitygować i jasno i otwarcie zaczęły głosić, że cała walka z demokracją to tylko persyflaż służący temu by się nachapać na lemiżnych pieniążkach, to jednak nawet i lemingi mają te swoje małe leminże móżdźki i stąd zasadne jest raczej użycie czasu przeszłego w stosunku do KOpDu.

KopDu już nie ma, chociaż jeszcze leży i o pieniążki ochoczo pokwikuje.
By Państwu uzmysłowić, iż cały KOpD nie był niczym innym niż każdy inny biznes polegający na goleniu frajerów, pragnę pokazać Państwu króciuteńki filmik.
Szanuję szczerość tego gościa. Uznał, że tak czy siak wydoić tych frajerów trzeba. Tylko należy się zastanowić, czy na lewo, czy na fakturę. https://twitter.com/waldekk08/status/817095294580047872 
No teraz to i największy leming, taki co to wierzy w spiski, liski, liskweeki, a dzień kończy litanią do Moniki Olejnik i brewiarzem św.Żakowskiego z Hamasu, nie ma żadnych złudzeń i wątpliwości, czemu służył KOpD.

I żeby było jasne-w życiu najważniejsza jest uczciwość!
Sam zbieram pieniądze za wiersze, felietony, zbieram od ludzi dobrej woli wpłaty, te mniejsze i większe, jak większość blogerów.
Tylko stawiam sprawę jasno i uczciwie-jeżeli TOBIE się przelewa, rzuć parę złotych mi, jeżeli podoba CI się moja twórczość, a ja będę miał co włożyć do lodówki i ów TWÓJ datek przejem i chwilowo nie będę musiał szukać 50 dorywczej pracy, a skupię się na pisaniu.

Natomiast całe oszustwo i złodziejstwo KOpDu i setek innych fundacyjek, instytutów, srutu-tutów, leming przynosi ci pieniądze w pyszczku, bez kagańca z drutu, polega na tym, iż oficjalnie zbiera się na co innego.
Jest jakaś przykrywka-zbieramy na wolność, na praworządność, na demokrację, srację, pierdziację czy jakikolwiek inne wzniosłe pojęcia...a na końcu i tak te pieniądze lądują nawet nie w żołądkach, bo to z reguły są syci i cwani cwaniacy, ale w domach, motorach, akcjach, obligacjach i luksusowych ubraniach.


Drodzy Państwo, czas zarzucić kotwicę na puencie. 
Rynek wszelkiego rodzaju fundacyjek o mniej czy bardziej wzniosłych nazwach, nadal będzie się miał doskonale.
Jak mawiał św. Apolinary od Lemingów-dój leminga póki mu dojek nie urwiesz!
Dalej będą te wszelkiego rodzaju fundacje które strzyc będą owieczki w w stylu-jak założyć fundację, która będzie szkolić inne fundacje, jak założyć fundacje, czy inny, pretensjonalny, acz dochodowy bełkocik.
To będzie zawsze, bo jak mawiał profesor doktor Lech W. gdy wmawiał ludziom, że jedyne co podpisywał to kwity na odbiór sznurówek-Głupich nie sieją i leming łyknie wszystko!

Jednak możemy sobie powiedzieć jasno, stanowczo i otwarcie...
Drodzy Państwo, dnia 6 Stycznia 2017, skończył się w Polsce Komitet Obrony Przed Demokracją!

Leming łyknie naprawdę wiele, ale to mleko, zwane KOpD jest już tak śmierdzące, tak nieświeże, że nawet najbardziej zleminżony leming już tego nie łyknie.
Więc czas zostawić trupa zwanego KOpD, bo czego jak czego, ale nekrofilii to u mnie na blogu nie będzie!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz