środa, 9 listopada 2016

Żyj i pozwól żyć innym

Nie można być trochę za życiem!
Albo jesteś za życiem, albo uważasz życie ludzkie za największą wartość na tym padole łez zwanym planeta Ziemia, albo nie.
Tu nie ma innej opcji.
Nie można być trochę w ciąży, a trochę nie.
Jesteś przeciw zabijaniu, więc jesteś przeciw morderstwu zwanemu aborcją, morderstwu zwanemu eutanazją i morderstwu zwanemu karą główną, morderstwu zwanemu karą śmierci.
O ile, z reguły, pierwsze dla związki występują w przyrodzie prawie zawsze razem-każdy kto jest przeciwko mordowaniu dzieci, jest też przeciwko mordowaniu ludzi starych, zwanemu dla niepoznaki eutanazją, o tyle dość często spotykam taki mocno szokujący dla mnie duo-pak poglądów-jestem przeciwko mordowaniu dzieci, jestem przeciwko aborcji, ale jestem za karą śmierci, chce mordować morderców...

Dość sporo jest takich ludzi, częściowo w ciąży...
Nie, nie i jeszcze raz nie!
Zapraszam do lektury najnowszego felietonu a każdy z Państwa dojdzie...znaczy każdy z Państwa wyciągnie podobne wnioski co ja i raz na zawsze rozerwie się ten chory poglądowy duo-pack nie dla aborcji, tak dla kary śmierci!
Dzisiejszy felieton sponsoruje cyferka 5.


By udowodnić, że zabijanie jest zawsze złe, nie trzeba wielkich słów, nie trzeba powoływania się na wielkie religie, na autorytety moralne i wielkie zasady etyczne.
Zabijanie ssie, zabijanie jest ohydne i barbarzyńskie.
Zawsze!

Okej, można tu cytować Jana Pawła II, Dalajlamę, papieża Franciszka, wielkich filozofów i autorytety moralne współczesności.
Ale po co to robić?

Wystarczy wspomnieć o pewnym przykazaniu.
Nie jest istotne czy jesteś wierzący czy nie.
Dekalog uznaje się za pewien ogólnohumanistyczny probierz zachowań.

Sięgamy pod cyferkę pięć, sponsora dzisiejszego felietonu.
5. Nie zabijaj!
Dziękuję do widzenia, można się rozejść...

Niestety jednak nie można się rozejść, gdyż zawsze znajdą się ludzie którzy będą udowadniać -Nie zabijaj, ale...

Tak, nie można zabijać, jednak...
Co prawda zabijanie jest złe, jednakowoż...
Nie ma żadnego ale, nie ma żadnego jednak, nie ma żadnego jednakowoż!(kto współcześnie używa słowa jednakowoż?)

W pewnych sprawach nie może być ale!
Ale jest dobre gdy idziesz z kumplem do baru!
Wtedy Ale jest jak najbardziej wskazane. Ale, Ale, Ale ...a niech będzie jeszcze jedno Ale!

Potrzebna jest nam etyka bez ale!
Współczesny świat relatywizujący wszystkie zasady, relatywizując wszystko i promując jeden wielki róbtacochcetyzm, staje nad krawędzią moralnego upadku.

Okej, nie chcę tu brzmieć jak dziadek opowiadający wnukowi-A wiesz wnusiu, przed wojna to wszystko było inne, lepsiejsze!
Nie, tak nie było.
Zawsze było złodziejstwo, kurestwo a nawet kurewstwo(obie formy są poprawne, purystyczne nazisto), zawsze było korupcja, prostytycja, restytucja a nawet resuscytacja.
Zawsze ludziom stawało serce a mężczyznom stawa...zresztą dzisiaj nie o tym!

Dzisiaj o zasadach etycznych, o moralności.
O ile dość sporo zasad można, a wręcz należy kwestionować, o tyle zakwestionwanie tej najpierwszej, najważniejszej, najistotniejszej zasady świętości ludzkiego życia, zawsze prowadzi do tragedii.

Miliony dzieci są mordowane w klinikach aborcyjnych.
W biały dzień, w środku Europy, w XXI wieku.
Każdy przyzwoity człowiek widzi, że to hańba dla naszej cywilizacji.

Jednak gdy kogoś powieszą, gdy kogoś upieką na krześle eketrycznym, często ci sami ludzie mówią-dobrze mu tak, należało mu się.

Nie, nie, nie!
I jeszcze raz nie!

Cywilizacja judeochrześcijańska, cywilizacja Zachodu, cywilzacja okcydentu, cywilzacja łacińska musi pokazywać swoją moralną wyższość!
My jesteśmy ludźmi Zachodu-ludźmi cywilizowanymi, ty zabiłeś-my ciebie nie zabijemy, my damy ci szansę na życie!

Nie ma żadnych argumentów za karą śmierci.
Nigdy nikogo kara śmierci nie odstraszyła, a w takim Teksasie, gdzie kara śmierci jest wykonywana, jest najwęcej morderstw w całych Stanach Zjednoczonych i generalnie stany abolicjonistyczne, stany w których nie ma kary śmierci są bezpieczniejsze i mają dużo mniej morderstw od stanów gdzie ciągle wykonuje się tę barbarzyńską karę.


W Europie żaden kraj nie wykonuje już kary śmierci.
Zawód kata umarł, nie czuć już swądu krzeseł elektrycznych, nie słychać tupotu katów na zapadniach.
Zawód kata umarł, lecz niestety ciągle tli się w niektórych pomysł, by wrócić do średniowiecza, by przywrócić tę barbarzyńską karę.

Często argumentują w stylu-dla zbrodni najbardziej okrutnych musi być kara śmierci.
A czy są zbrodnie mało okrutne? Zbrodnie nie okrutne?

-Cześć Mietek, przyszedłem cię zabić.
-Miło mi Andrzej, jestem wielce kontent.
-No to co Mieciu, dawaj siekierę..
-Ależ już idę drogi Andrzeju, wielcem jestem uradowany, że za chwilę zostanę zamordowany właśnie przez ciebie, mój drogi druhu.

Kurwa...
Każda zbrodnia jest okrutna i bestialska.
Jak to różnica czy posiekasz kogos siekierą, utopisz w beczce, zadźgasz nożem czy weźmiesz takiego wielkiego kaktusa i wbijesz komuś w serce?
Zbrodnia to jest zbrodnia i z samej swojej definicji, z samego swego ontologicznego explicite, jest zawsze okrutna!

Nasza cywilizacja Zachodnia, cywilizacja Okcydentu, dorobiła się sposobów izolacji niebezpiecznych przestępców, izolacji zbrodniarzy.
Każdy zbrodniarz powinien nieodpłatnie pracować na rzecz ofiar swoich zbrodni.
A my, jako cywilizacja Zachodu, mówimy mu i pokazujemy, że jesteśmy lepsi, że wyszliśmy z jaskiń, że nie jesteśmy ludźmi biegającymi po amazońskich lasach czy nubijskich pustyniach z przepaskami na jajkach, którzy za obcięcie nogi obetną nogę, a za wyłupienie oka wyłupią oko.

Jesteśmy lepsi, jesteśmy cywilizowani, jesteśmy cywilizacja łacińską.
Nie zabijamy! Dla nas życie jest święte!


No to chyba nikt nie ma już wątpliwości, że zabijanie jest złe, że kara śmierci jest zła, że współczesny świat Okcydentu musi wrócić do wartości najpierwszych i odejść od relatywizmu moralnego.
Współczesny świat Okcydentu, który porzucił swe moralne zobowiązania, stał się całkowicie permisywny, a bożka relatywizmu wyniósł na ołtarze świątyń Okcydentu, traci swe najpierwsze warto...

Pif...paff....

-Zabiłam go!
Już nie mogłam słuchać tego pieprzenia o świecie Okcydentu, relatywizmie moralnym i wartościach najpierwszych!
Napisałby coś o seksie, a nie w kółko pieprzenie o wartościach moralnych!
Chowam pistolet w cycki i zwijam się stąd...
Gdzie tu się klika publikuj?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz